Dwie puszki i reakcja chemiczna
ARMOR to powłoka dwuskładnikowa. W zestawie masz 600 ml bazy i 200 ml ACTIVATORA w osobnej puszce. Dopóki obie puszki stoją zamknięte na półce, nic się nie dzieje. Zmieszasz je i rusza reakcja chemiczna, a od tej chwili liczy się czas. Tego zdania nie znajdziesz w żadnym z poradników o malowaniu wałkiem, bo ich autorzy piszą o farbie ze sprayu.
Farba utwardza się także w zamkniętej puszce, bez dostępu powietrza, bo utwardzanie nie polega tu na odparowaniu rozpuszczalnika, tylko na reakcji bazy z aktywatorem. Nie ma czegoś takiego jak "zakręcę i dokończę jutro". Zmieszane zostaje zmieszane.
Zanim otworzysz puszkę: temperatura, wilgotność, sucha blacha
Karta techniczna podaje okno aplikacji: od +10 do +30 stopni C, przy czym chodzi o temperaturę podłoża, nie tylko powietrza. W nieogrzewanym garażu w marcu to rozróżnienie kosztuje. Termometr na ścianie pokaże +12, a blacha, która przez noc stała nad betonową posadzką, będzie chłodniejsza. Blacha nagrzewa się wolniej niż powietrze. Jeśli wtaczasz auto z zimna, daj mu kilka godzin.
Wilgotność względna ma być poniżej 80 procent. Bez higrometru tego nie sprawdzisz, a dzień po deszczu, w zamkniętym garażu bez wentylacji, bywa mocno powyżej tej granicy.
Skoro już mowa o datach: baza ma termin przydatności 24 miesiące, ACTIVATOR 18 miesięcy, licząc w warunkach 20 stopni C. Jeśli zestaw przeleżał u ciebie rok w nieogrzewanej komórce, sprawdź datę na opakowaniu przed robotą, a nie po.
Izocyjaniany w aktywatorze, czyli po co ta maska
ACTIVATOR zawiera izocyjaniany: homopolimer heksametyleno-1,6-diizocyjanianu w zakresie 20-40 procent i monomer HDI poniżej 0,3 procent. Ta ostatnia liczba wygląda niewinnie, dopóki nie zestawisz jej z normą narażenia. Najwyższe dopuszczalne stężenie diizocyjanianu heksametylenu w powietrzu to 0,04 mg/m3, a chwilowe 0,08 mg/m3. Dla ksylenu, głównego rozpuszczalnika bazy, te same wartości wynoszą 100 i 200 mg/m3. Różnica jest rzędu tysięcy.
Do tego dochodzi banał, o którym ludzie zapominają w garażu z papierosem: baza ma temperaturę zapłonu poniżej 21 stopni C. Pary są cięższe od powietrza i schodzą przy podłodze. Piecyk gazowy z otwartym płomieniem w tym samym pomieszczeniu odpada, a przewietrzanie organizujesz przy posadzce, nie pod sufitem.
Przygotowanie podłoża: papier, odtłuszczacz, podkład 2K
Tu rozstrzyga się efekt końcowy. Gradacje z karty technicznej wyglądają tak:
| Podłoże | Gradacja | Po szlifowaniu |
|---|---|---|
| Blacha stalowa | P120-P180 | Odmuchać, odtłuścić, dać podkład 2K |
| Stare powłoki | P180-P240 | Odmuchać, odtłuścić |
| Podkład | P240-P320 | Odmuchać, odtłuścić |
| Szpachlówki poliestrowe | P240-P320 na sucho | Odtłuścić |
| Tworzywa sztuczne | Zmatowić włókniną | Odtłuścić, promotor przyczepności |
Rdzę usuwasz całkowicie.
Nie przemalowujesz jej i nie liczysz na to, że powłoka ją zatrzyma. Zostawiony pod spodem rudy nalot pracuje dalej i po sezonie podnosi powłokę pęcherzem.
Na goły metal ARMOR nie idzie. Potrzebujesz podkładu epoksydowego albo akrylowego 2K, ewentualnie istniejącej, zdrowej powłoki 2K. Przy tworzywach dochodzi promotor przyczepności, bez którego zderzak wypuści powłokę przy pierwszym mocniejszym uderzeniu kamienia. Ta sama zasada obowiązuje poza autem, bo ARMOR idzie też na przyczepy, skrzynie pickupów, bramy i schody: metal pod spodem ma być zagruntowany, tworzywo pokryte promotorem.
Odtłuszczacz.
W sieci krąży rada, żeby użyć acetonu rozcieńczonego wodą. Nie rób tego. Aceton z wodą na plastiku potrafi zmatowić powierzchnię tak, że już tego nie naprawisz, a woda zostaje w porach i psuje przyczepność. Kupujesz normalny zmywacz do odtłuszczania podłoży pod lakiery i przecierasz w jedną stronę, dwiema szmatkami: jedną nakładasz, drugą zbierasz, zanim odparuje. Szmatki muszą być czyste, bo ścierka z warsztatu, którą ktoś wcześniej wycierał ręce, zostawi na blasze silikon. Silikon widać potem w powłoce jako drobne kratery i nie zaszlifujesz ich, bo siedzą na całej głębokości warstwy.
Proporcja 3:1 i godzina, która od tej chwili leci
Trzy części bazy na jedną część ACTIVATORA, objętościowo. Zestaw 600 ml plus 200 ml jest tak skomponowany, że przy wlaniu całości proporcja wychodzi sama. Problem zaczyna się, gdy chcesz zrobić pół zestawu, bo malujesz jeden błotnik. Wtedy potrzebujesz kubka miarowego z podziałką, a nie oka.
Po zmieszaniu masz około godziny w 20 stopniach C. Mieszanka gęstnieje: wałek zaczyna ciągnąć, powierzchnia przestaje się rozlewać i zostaje na niej ślad. Końcówka tej godziny nadaje się już tylko do wyrzucenia, więc porcję dobieraj tak, żeby zejść z nią wcześniej.
Przy ARMOR COLOR dochodzi jeszcze pigment: 10-15 procent liczone na bazę, maksymalnie 15. Najpierw pigment do bazy, wymieszać do jednolitego koloru, dopiero potem ACTIVATOR w proporcji 3:1. Odwrotnie nie wyjdzie, bo aktywator już pracuje, a ty w tym czasie mieszasz kolor. Przekroczenie 15 procent pigmentu może obniżyć trwałość powłoki.
Wałek: dlaczego flokowy, a nie gąbkowy
Karta techniczna dopuszcza wałek, pędzel i natrysk. Nie mówi, jaki wałek, i tu zaczyna się problem, bo w sieci znajdziesz obie odpowiedzi. Jedna strona odradza wałki gąbkowe, druga je zaleca, obie przepisując to samo od siebie nawzajem.
Klient, który malował Subaru Imprezę, zamknął to jednym zdaniem:
Wałek flokowy zamiast gąbkowego to różnica między gładką powierzchnią a barankiem.
Gąbka ma pory, pory nabierają powietrze i przy odkładaniu materiału zostawiają drobne kratery oraz pasma. Flok, czyli krótkie włókno naklejone na rdzeń, oddaje materiał równomiernie i zamyka powierzchnię. Przy powłoce strukturalnej, która i tak ma dawać fakturę, ta różnica wychodzi na zdjęciu z bliska natychmiast.
Wałek ma być też wąski, tak żeby mieścił się na krawędziach i nie zmuszał cię do przetaczania po tym samym miejscu. Materiał odkładasz i zostawiasz. Wracanie wałkiem na miejsce, które już zaczęło łapać, to główny sposób na zrobienie baranka tam, gdzie miało być gładko.
Baranek ma prostą przyczynę mechaniczną i spina dwie rzeczy z tego poradnika: technikę wałka i okno temperatury z wilgotnością. Mokra powłoka sama się wyrównuje, bo napięcie powierzchniowe ściąga materiał z górek do dolin, tak samo jak woda w szklance sama znajduje płaski poziom. W miarę odparowywania rozpuszczalnika mieszanka gęstnieje, gęstsza ciecz stawia opór temu przepływowi, aż w pewnym momencie powłoka po prostu zamarza w takim kształcie, jaki akurat ma. Wtedy wyścig się kończy. Zespół z University of Toronto, badający schnące powłoki lakiernicze, opisał ten sam wyścig między odparowaniem a napięciem powierzchniowym, choć ich praca dotyczyła klasycznych farb rozpuszczalnikowych, nie dwuskładnikowej powłoki reaktywnej takiej jak ta. Przyspiesz odparowanie, czy to gorącym suchym garażem, czy wałkiem wracającym na miejsce, które już zaczęło łapać, a powłoka przegrywa ten wyścig, zanim zdąży się wyrównać. Naprawia to już tylko szlifowanie.
Rozcieńczać czy nie
Karta podaje zakres 0-30 procent, w zależności od tego, jaką strukturę chcesz uzyskać. Przy natrysku ma to sens: gruba struktura idzie bez rozcieńczania dyszą 4 mm przy 2-4 bar, średnia z dodatkiem do 5 procent dyszą 2,5 mm, drobna wymaga 25-30 procent i dyszy 1,4-1,8 mm.
Przy wałku zaczynasz od zera. Nierozcieńczony materiał daje wyraźniejszą fakturę i lepiej kryje krawędzie. Jeśli po pierwszej próbce uznasz, że ciągnie za mocno, dodajesz kilka procent i robisz próbkę jeszcze raz. Rozcieńczalnik dodaje się do bazy, przed aktywatorem, nie do gotowej mieszanki. Sprzęt czyścisz rozcieńczalnikiem do wyrobów akrylowych, od razu po skończeniu, bo utwardzonego materiału z wałka już nie zdejmiesz.
Panel po panelu
Wydajność teoretyczna to około 4,5 m2 z litra przy suchej warstwie 100 mikrometrów. Zestaw 600 plus 200 ml daje 0,8 litra gotowej mieszanki, czyli około 3,6 m2 na jedną warstwę. Karta nie podaje wydajności zestawu, to zwykłe mnożenie, ale pokazuje skalę: na całe auto jeden zestaw nie starczy. Przy strukturze grubej, gdzie warstwa ma 200-250 mikrometrów, wydajność spada do 2-2,5 m2 na litr, przy drobnej rośnie do 6.
Zestaw tych liczb z godziną przydatności mieszanki daje jeden sensowny sposób pracy: panel po panelu. Mieszasz porcję na jeden element, robisz element, mieszasz następną. Wałek ma sens tylko wtedy, gdy jesteś w stanie zrobić panel w pół godziny. Jeśli się w tym nie wyrabiasz, porcja była za duża albo panel za trudny, i przy następnym trzeba zejść z ilości.
Zaczynasz od miejsc, gdzie ewentualny błąd będzie najmniej widoczny: progi, dół drzwi, nadkola, wnętrze bagażnika. Do maski i klapy przechodzisz wtedy, gdy masz już rękę wyrobioną, bo poziome płaszczyzny są dla nierówności bezlitosne. Światło z boku, pod kątem, pokazuje na masce wszystko, czego nie widać przy świetle z góry, i tę samą lampę przyda się mieć pod ręką przy szlifowaniu.
Ile warstw i ile czekać między nimi
Dwie do trzech cienkich warstw. Przerwa między warstwami 30-60 minut. Trzy cienkie warstwy dają lepszy efekt niż dwie grube, bo gruba warstwa spływa na pionach i zbiera się w zaciekach na dolnych krawędziach.
Krążąca w sieci rada o godzinie schnięcia między warstwami trafia przypadkiem w górną granicę tego zakresu, ale jest podana bez dolnej i bez wyjaśnienia. Jeśli czekasz znacznie dłużej niż godzinę, warstwy przestają się ze sobą wiązać i zaczynasz kłaść powłokę na powłokę zamiast budować jedną.
Dalej karta podaje dwa czasy i to są dwie różne rzeczy. Sucha w dotyku po 1-2 godzinach znaczy tyle, że nie zostawisz odcisku palca. Pełna odporność przychodzi po 5-7 dniach w 20 stopniach C i dopiero wtedy powłoka jest tym, czym ma być. W tekstach z wyszukiwarki występuje jedna wartość, nazywana "schnięciem".
Jeśli planujesz lakierowanie akrylem na wierzch, okno jest krótkie: minimum trzy godziny od położenia ARMOR, a po dobie powłokę trzeba przed lakierowaniem zmatowić. Ludzie o tym zapominają i wracają do auta po tygodniu z lakierem w ręce.
Zrób próbkę, zanim zrobisz maskę
Praktyk, który opisywał swoją robotę na forum Nissan Klub Polska, zrobił przed startem kilkanaście próbek i potem nie miał rozczarowań efektem końcowym.
Próbkę robisz na kawałku blachy albo na starym elemencie, przygotowanym dokładnie tak samo jak auto: ten sam papier, ten sam podkład. Sprawdzasz na niej, czy struktura po tym konkretnym wałku ci odpowiada, czy rozcieńczenie jest właściwe i ile materiału realnie schodzi na metr kwadratowy. Przy ARMOR COLOR dochodzi kolor po wyschnięciu, bo mokra powłoka wygląda inaczej niż utwardzona.
Uwaga przy kolorach jasnych i nasyconych: dla żółtego, czerwonego, pomarańczowego i zielonego podkład ma być biały albo jasnoszary, a kolor podłoża jednolity na całej powierzchni. Szpachla przebijająca przez podkład zmieni odcień w tym jednym miejscu.
Pierwszy tydzień po malowaniu
Do pełnej odporności powłoka potrzebuje 5-7 dni i przez ten czas jeszcze dojrzewa. Odpuszczasz myjnię ciśnieniową, wosk, polerowanie i klejenie czegokolwiek do powierzchni. Jeśli auto stoi na zewnątrz, przykryj je tak, żeby plandeka nie leżała na powierzchni, bo utwardzająca się powłoka odbije fakturę materiału.
Błędy, przez które ludzie potem żałują
- Zmieszanie całego zestawu naraz przy malowaniu jednego elementu. Godzina mija, reszta materiału twardnieje w kubku.
- Wałek gąbkowy. Pasma i kratery, których nie da się wygładzić kolejną warstwą.
- Malowanie na gołym metalu bez podkładu 2K. Powłoka trzyma się słabiej, niż powinna, a każdy odprysk otwiera drogę korozji.
- Aceton z wodą jako odtłuszczacz. Matowi plastik i zostawia wodę tam, gdzie nie ma jej prawa być.
- Jedna gruba warstwa zamiast dwóch albo trzech cienkich. Zacieki na pionach i dłuższe utwardzanie.
- Malowanie w zimnym garażu, bo termometr na ścianie pokazywał +12. Liczy się temperatura blachy.
- Myjnia ciśnieniowa przed upływem 5-7 dni od malowania. Pełna odporność jeszcze nie przyszła.
Ostatni błąd nie dotyczy samej aplikacji: praca bez maski. Bazę i aktywator przeznaczono do zastosowania profesjonalnego nie dlatego, że wymagają wprawy, tylko dlatego, że wymagają ochrony dróg oddechowych. Zawartość lotnych związków organicznych w produkcie gotowym do użycia to około 530 g/l przy dopuszczalnym limicie 840 g/l dla tej kategorii. Uchylona brama nie wymienia powietrza w garażu, więc potrzebujesz przewiewu na wylot albo wentylatora przy podłodze, bo tam zbierają się pary.
Ten limit 840 g/l nie jest przypadkowy. To konkretna kategoria unijnej dyrektywy o LZO dla produktów do renowacji pojazdów, oznaczona IIB(e) i opisana wprost jako wykończenia specjalne: powłoki o strukturze, efekcie metalicznym albo perłowym, ochrona przed odpryskami kamieni, uszczelniacze podwozia. Zwykły lakier nawierzchniowy siedzi w innej kategorii, z limitem 420 g/l, dokładnie o połowę niższym. ARMOR mieści się w kategorii zbudowanej dokładnie pod to, czym jest: powłoką strukturalną, a nie warstwą wierzchnią. Przelicz 530 g/l z karty technicznej ARMOR przez 0,8 litra gotowej mieszanki w jednym zestawie i wychodzi około 424 gramy rozpuszczalnika, które w trakcie jednej roboty trafiają do powietrza w twoim garażu. Ten rozpuszczalnik to jeden powód etykiety "produkt do użytku profesjonalnego". Drugim jest ACTIVATOR: niesie izocyjaniany opisane wcześniej w tym poradniku, a te wymagają maski z odpowiednim pochłaniaczem par i rękawic, nie tylko uchylonej bramy garażowej. Brytyjski urząd HSE (Health and Safety Executive) od dwóch dekad wskazuje farby z izocyjanianami jako główną przyczynę astmy zawodowej w tym kraju, a największe ryzyko biorą na siebie lakiernicy natryskowi w warsztatach, oddychający drobną mgiełką przez cały dzień. Malowanie wałkiem w garażu w weekend to inna skala narażenia niż ośmiogodzinna zmiana w kabinie natryskowej, ale ta sama substancja chemiczna i te same zasady ochrony obowiązują w obu przypadkach. Malowanie samemu i tak wychodzi taniej niż lakiernia. Płacisz za materiał i własny weekend zamiast za cudzą kabinę i robociznę. Jeśli ten rachunek wciąż jest dla ciebie otwarty, zapoznaj się z pełnym porównaniem kosztów lakierni, folii, PPF i powłoki DIY.
Komplet liczb do sprawdzenia przed robotą jest na stronie danych technicznych, a odpowiedzi na pytania, które wracają najczęściej, w FAQ. Zestaw ARMOR BLACK, 600 ml bazy plus 200 ml ACTIVATORA, znajdziesz tutaj. Jeśli chcesz zobaczyć, jak to samo wygląda na aucie malowanym w kolorze z palety RAL, opisaliśmy realizację na Subaru Imprezie w RAL 7016.








